czwartek, 5 stycznia 2017

ZDROWE ROŚLINNE ŚNIADANIE DLA DZIECKA I NIE TYLKO



Śniadanie... Jakie powinno być? Syte, duże, najbardziej kaloryczne ze wszystkich posiłków dnia czy raczej lekkie i małe? Na ten temat są różne opinie. Na pewno musi być bardzo wartościowe! A czy pokaźne i syte? Hmmmm... Może warto sięgnąć po etymologię słowa "breakfast", po polsku "śniadanie" (na ten fakt zwróciła uwagę Surowa Ilona, której facebookowy funpage ogromnie polecam)? "Break" oznacza "przerwać", "fast" to post. Podczas całonocnej przerwy w jedzeniu nasz organizm się oczyszcza. Proponuję więc wspomagać ten proces detoksyfikacyjny lekkim, surowym, warzywnym śniadaniem.

Czytelnicy mojego bloga wiedzą, że na śniadanie pijamy zielony sok z jarmużu, a później zazwyczaj domowej roboty jogurt z orzechów. Dziś było troszkę inaczej: sok, tym razem, z kiełków słonecznika, jabłka, selera (pycha!), a na drugie śniadanko surowy chlebek z siemienia lnianego (przepis w jednym z poprzednich postów) z pastą z awokado, suszonymi pomidorkami i dużą ilością kiełków alfalfa. Moja córka baaaaaaardzo poleca takie śniadanie! Jadła aż jej się uszy trzęsły. Nie spodziewałam się takiego wielkiego entuzjazmu i zachwytu z jej strony.

I w tym miejscu pragnę zachęcić to proponowania dzieciom zdrowych, NIESAMOWICIE ZDROWYCH, najzdrowszych kiełków (ich właściwościom poświęciłam jeden z postów na moim blogu). Fakt, że czasem nam dorosłym nie smakują bardzo zdrowe pokarmy nie oznacza, że dziecko nie będzie chciało ich jeść. "Nieskażony" przetworzoną żywnością maluch chętnie sięga po zdrowe warzywa i owoce. Jest wyposażony w swego rodzaju radar podpowiadający, co służy jego zdrowiu. Zachęcajcie, proponujcie, dawajcie dobry przykład. Serce rodzica raduje się przeogromnie widząc własne dziecko rozkoszujące się żywnością na miarę kliniki Gersona czy Hippokratesa. To, że Twojemu dziecku nie smakuje brokuł nie oznacza, że nie będzie zajadało się np. kiełkami rzodkiewki. Dlatego tak ważne, by podawać dziecku bardzo duży, różnorodny zestaw warzyw, owoców i kiełków. Zapewniam, że znajdzie w nim coś dla siebie! 

Dbajcie o odpowiedni sposób gotowania warzyw. Dzieci bardzo zwracają uwagę na kolor posiłku. Chętniej zjedzą żywo zielonego brokuła przyrządzanego przez 2 minutki na parze niż takiego rozgotowanego, żółtawego, pozbawionego już wszystkich witamin. Ważny jest też dla nich sposób podania. Ładny talerz, miseczka, ciekawe dodatki - to wszystko dodaje smaku potrawie. 

Miłego Dnia! Zdrowia!