czwartek, 8 września 2016

ZDECYDOWANIE NAJPYSZNIEJSZE CZEKOLADKI DOMOWEJ ROBOTY

Wśród wegan panuje szał na czekoladę firmy Wedel nadziewaną masłem orzechowym. Spragnieni wegańskich słodyczy powinni jednak przed spożyciem przeczytać skład. Pozostawia on bowiem wiele do życzenia. Już na drugim miejscu znajdujemy tłuszcz palmowy, zaraz za nim lecytynę sojową, później olej palmowy i słonecznikowy. Czekolada oczywiście jest słodzona rafinowanym cukrem i glukozą, których ilość jest z pewnością zatrważająca. Nie warto!

Można przecież w warunkach domowych zrobić alternatywę takiej czekolady, która będzie przepyszna, a o niebo zdrowsza. W tym przepisie brak cukru, jeśli jednak zależy Wam na bardzo słodkim smaku możecie użyć syropu z agawy, ksylitolu lub cukru kokosowego. Nadzieniem moich czekoladek jest masło arachidowe własnej produkcji. Przyprażyłam surowe orzechy, następnie zblendowałam z odrobiną soli na gładką, maślaną masę. Masło z fistaszków jadam niezwykle rzadko, uważam te orzechy za najmniej zdrowe ze wszystkich. Mają one toksyczną pleśń, dlatego istotne jest, by je prażyć przed spożyciem. Dla fanatyków zdrowego odżywiania lepszym nadzieniem będzie więc masło migdałowe lub tahini. 

Ehhh...ciężko mi pisać ten post i patrzeć na zdjęcia tych czekoladek, bo ślinka kapie na klawiaturę, gdy wspomnę ich smak!!!  :-) 



Składniki na 12 czekoladek:

1/2 szklanki rozpuszczonego oleju kokosowego (nierafinowanego, extra virgin),
1/4 szklanki karobu,
1/2 łyżeczki wanilii w proszku,
6 łyżeczek masła orzechowego.

Wykonanie:

Olej mieszamy z karobem i wanilią. Połowę masy wylewamy na spód foremek na lód. Wkładamy na kilka minut do zamrażalnika. Następnie wyciągamy i nakładamy po pół łyżeczki masła, zalewamy pozostałą masą czekoladową. Ponownie umieszczamy w zamrażarce na 10 minut. Czekoladki wyciągamy z foremki i rozpływamy się w rozkoszy spożywając wszystkie na raz. :-)