czwartek, 26 września 2019

SŁODKI CHLEBEK DYNIOWY (WEGAŃSKI, BEZGLUTENOWY)

Nasza ziemia obdarowała nas ogromnymi ilościami dyni. Chyba możemy się uznawać za plantatorów tego warzywa, heh. Codziennie ją przygotowujemy na różne sposoby. Pieczemy z ziołami, gotujemy na zupę - krem, dodajemy do świeżo wyciskanego soku...

Postanowiłam wypróbować też dynię do słodkiego wypieku. Trafiło na chlebek DYNIOWY. Jest doskonały w smaku. Uwielbiam takie ciasta! Można przełożyć masą, dodać polewę lub smarować kawałki powidłem. Ja jem bez niczego i chyba się troszkę uzależniłam, bo piekę to ciasto prawie codziennie. W końcu nie może się zmarnować taka zdrowa, ekologiczna dynia z własnej uprawy, prawda? 





Składniki na 1 foremkę chlebową (keksówkę):

1 szklanka mąki owsianej bezglutenowej (zmielone na pył płatki),
3/4 szklanki mąki gryczanej *,
1 1/4 szklanki puree z dyni **,
1/2 szklanki wody,
1 łyżeczka sody,
3/4 szklanka cukru kokosowego lub innego,
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia bez fosforanów,
1 łyżka octu jabłkowego,
3 łyżki oliwy, 
1 łyżeczka cynamonu,
1 łyżeczka imbiru,
Szczypta gałki muszkatałowej  (opcjonalnie), 
Garść bakali (rodzynki, orzechy) - opcjonalnie. 

Wykonanie:

Piekarnik nastawiamy na 180 stopni (termoobieg). Składniki suche mieszamy w jednej misce. W drugiej łączymy składniki mokre. Następnie łączymy zawartości obu misek. Dodajemy bakalie(ewentualnie). Mieszamy i wykładamy do formy wyścielonej papierem do pieczenia. Pieczemy 30 minut do suchego patyczka. Smacznego.  

* Możemy użyć jednego rodzaju mąki (gryczanej, owsianej lub ryżowej) albo łączyć w dowolnych proporcjach.

** Puree z dyni to zbledowane na gładką masę kawałki podpieczonej lub uduszonej dyni. W tym przepisie ok 700 g surowej dyni. 

środa, 25 września 2019

SMACZNA I ZDROWA PASTA KANAPKOWA (z pestek dyni i pomidorów)

Stali czytelnicy mojego bloga zauważyli już zapewne, że uwielbiam pasty do chleba ma bazie pestek dyni. Tak bardzo je lubię ze względu na ciekawy smak, duże właściwości odżywcze i dobrą konsystencję. Kocham kombinować przy moich smarowidłach. Wrzucam do blendera co mam pod ręką, dodaję ziół i nierzadko wychodzi z tego naprawdę pyszna pasta. Dzisiejsza zasługuje na publikację. Polecam! 




Składniki na 400 ml pasty:

1 szklanka pestek dyni,
4 świeże pomidory,
2 łyżki octu jabłkowego, 
1 łyżka oliwy,
2 ząbki czosnku,
1 łyżeczka soli,
1/4 łyżeczki pieprzu,
1/2 łyżeczki kurkumy w proszku.

Wykonanie:

Wszyskie składniki umieszczmy w kielichu blendera o dużej mocy i przerabiamy na pastę o gładkiej konsystencji. Smacznego!!! 

wtorek, 20 sierpnia 2019

PLACKI CUKINIOWO - ZIEMNIACZANE BEZ TŁUSZCZU

W tym roku mamy cukinii pod dostatkiem. I to w dodatku swojej, w 100% ekologicznej, darmowej. Wydawałoby się, że w takiej wielkiej ilości jedzenie cukinii się znudzi. Nie nam! Wykorzystujemy ją na wiele sposobów.  Odkrywamy masę zastosowań tego warzywa i częścią z nich pragnę się podzielić. Dziś udostępniam przepis na pyszne, proste placki, które świetnie nadają się na śniadanie lub cześć obiadu. Polecam!







Składniki na 8 sztuk:

1 1/2 szklanki starej na grubych oczkach cukinii,
4 łyżki skrobii ziemniaczanej,
1/2 łyżeczki soli,
Szczypta pieprzu.

Wykonanie:

Startą cukinię mieszamy z mąką. Doprawiamy. Wykładamy po łyżce na blachę pokrytą papierem do pieczenia. Delikatnie spłaszczamy tworząc kształt okrągłych placków o grubości 0,5 - 1 cm. Pieczemy 30-35 minut w temperaturze 190 stopni (termoobieg). Smacznego.

sobota, 17 sierpnia 2019

PRZYKŁADOWY OBIAD DZIAŁKOWICZA

"Dla organizmu człowieka,  który nawiązał relacje ze światem roślinnym i ziemią swojej działki, pojawia się możliwość uwolnienia od absolutnie wszystkich chorób. 

Choroba sama w sobie jest skutkiem oddalenia się człowieka od naturalnych mechanizmów powołanych do dbania o jego zdrowie i podtrzymywanie życia.  Dla nich, tych mechanizmów, walka z jakąkolwiek chorobą nie stwarza żadnych problemów, ponieważ własnie na tym polega sens ich istnienia. Korzyść - jaką może odnieść człowiek, który nawiązał informacyjny kontakt, zbliżywszy się do niewielkiego kawałeczka świata przyrody - jest znacznie większa niż walka z chorobami".  

Czy Wy też mocno odczuwacie prawdziwość powyższego stwierdzenia? Cytat pochodzi z mojej ukochanej książki "Anastazja" W. Megre. Już zanim zaczęłam ją czytać pojawiło się we mnie pragnienie posiadania własnego ogrodu, w którym rosłyby rośliny dające zdrowie mojej rodzinie. Tak silnej mocy nie mają owoce i warzywa z supermarketu czy targu, ponieważ one Nas nie znają. "Opiekował" się nimi ktoś inny. Ktoś obcy je uprawiał i to dla niego dojrzały. To jemu mają posłużyć za zdrowotny pokarm. Spróbujmy wyhodować swoje rośliny, a te słowa się urzeczywistnią. 

Własne warzywa i owoce uprawiane ekologicznie smakują najlepiej. Ich aromat nawet nie może konkurować ze smakiem roślin pochodzących z upraw dla mas. To samo dotyczy, wspomnianych już, walorów odżywczych. 

Do korzyści z uprawiania własnej działki należy dodać możliwość uziemiania - spacerów boso po ziemi - o wielkich właściwościach zdrowotnych. Czerpiemy energię z ziemi, czerpiemy witaminy i składniki mineralne z naszych roślin. Świadomie pracujemy, stajemy się bardziej samowystarczalni. To i wiele innych atutów wynika z czynnego bycia działkowiczem, ogrodnikiem. 

Niech ten wpis będzie inspiracją prostego i radosnego życia... Prostego jak poniższe przepisy. 

Pewnie dla wielu prowadzenie ogrodu nie jest czynnością nieznaną. Dla mnie, wychowanej w mieście i żyjącej przez ponad 30 lat w strefie miejskiego, pozornego "komfortu", obcowanie z własną ziemią jest czymś pięknym, utęsknionym. To mój powrót do korzeni, do domu, do ukochanej Matki Ziemi. 

Aż rumieniec wstydu pojawia się na mojej twarzy, gdy czytam moje poprzednie przepisy z toną egzotycznych, drogich produktów. Od teraz będzie prościej, taniej, etyczniej i jeszcze zdrowiej. Dziękuję ❤





Składniki:


Sałatka:

4 pomidory, 
3 ogórki (uważam, że szkodliwość połączenia pomidora z ogórkiem to mit😋),
Szklanka poszatkowanej kapusty,
5 liście jarmużu,
Olej lniany lub oliwa - trochę,
Sól, pieprz, czosnek - do smaku.

Wywar buraczany z ziemniakami:

4 buraki,
1, 5 l wody,
1/2 - 1 kg ziemniaków,
Sól,  pieprz, czosnek, majeranek - do smaku.

Duszona dynia z kapustą:

1 mała dynia hokkaido
1/4 główki kapusty białej,
Sól,  pieprz, koperek - do smaku.

I tyle!!!

Wykonanie

Sałatka:

Jarmuż szarpiemy na kawałki, a następnie umieszczamy na sicie i przelewamy wrzątkiem. Umieszczamy w misce. Dodajemy pokrojone pomidory, ogórki, poszatkowaną kapustę. Przyprawiamy i skrapiamy oliwą lub olejem.

Wywar z buraczków:

Buraki szorujemy i kroimy na mniejsze kawałki. Umieszczamy w garnku, zalewamy wodą. Gotujemy na małym ogniu. W połowie gotowania dodajemy ziemniaki. Gotujemy do miękkości warzyw. Pod koniec przyprawiamy.

Dynia z kapustą:

Dynię kroimy, umieszczamy w garnku i zalewamy niewielką ilością wody. To samo robimy w osobnym rondlu z kapustą. Dusimy do miękkości. Na koniec można przyprawić.  

Obiadów na bazie warzyw z własnego ogrodu prawie nie trzeba doprawiać. Nie trzeba tych roślin wymyślnie łączyć w skomplikowane dania. Ich indywidualny smak tworzy dania idealne. 

Podane proporcje wystarczają dla rodziny 2 + 2. 


czwartek, 20 czerwca 2019

GRYCZANE BUŁKI BEZGLUTENOWE

Wegańskie bułeczki bez glutenu z kaszy gryczanej niepalonej! Pojawiają się u mnie w kuchni rzadko, raz na kilka miesięcy, bo w moim odczuciu pieczywo na zakwasie lub ze skiełkowanych ziaren jest zdrowsze od tego, które przyrządza się na bazie drożdży. Jednak jak pojawiły się raz, to już ciężko do nich nie wracać, bo dzieci wspominają ich wspaniały smak i domagają się ulubionych bułeczek. To i tak chyba możliwie najzdrowsze bułki, bo bez spulchniaczy, konserwantów, ze sprawdzonych składników...bo domowe, pieczone przez kochającą mamę...bo zawierające pozytywną energię miłości do dzieci. Ode mnie dla moich uciech. Ode mnie dla tych, którzy lubią się inspirować moimi przepisami. ❤❤❤



Składniki na 8 - 10 bułeczek:

4 szklanki mąki gryczanej (u mnie - zmielona kasza gryczana niepalona),
3/4 mąki ziemniaczanej,
3 łyżeczki suchych drożdży,
2 łyżeczki soli,
2 łyżeczki cukru brązowego,
4 łyżki zmielonego siemienia lnianego,
6 łyżek oleju (u mnie - kokosowy),
3 szklanki ciepłej wody (2 szklanki zimnej + 1 szklanka wrzątku),
2 łyżki pestek dyni i/lub słonecznika (ewentualnie).

Wykonanie:

W misce umieszczamy mąkę, drożdże, mielone siemię, sól i cukier. Dokładnie mieszamy. Dolewamy wody i oleju, ponownie mieszamy. Uzyskamy bardzo gęsta masę. Przykrywamy ściereczką i odstawiamy na 1/2 - 1 h w ciepłe miejsce.  Ciasto powinno wyraźnie zwiększyć swą objętość.  Następnie wykładamy na blachę łyżką porcje ciasta (wychodzi ok 10 sztuk). Wilgotną dłonią formujemy bułki (możemy posypać ziarnami). Przykrywamy ściereczką i pozostawiamy na 15 - 30 min. W tym czasie grzejemy piekarnik do temperatury 180 stopni (termoobieg). Bułki pieczemy 20 min.

Najlepiej smakują na świeżo, jeszcze ciepłe! Smacznego!


poniedziałek, 6 maja 2019

BURACZKI Z POKRZYWĄ

Dla tych, którzy twierdzą, że nie stać ich finansowo na weganizm! To i wiele innych dań roślinnych potwierdza, że samowystarczalnym najłatwiej być na weganizmie właśnie. Zdrowe, darmowe rośliny, zioła mamy na wyciągnięcie ręki: w parkach, na łąkach, itp. Nie wymagają zapłaty, a dają zdrowie.

Panuje pogląd, że za zdrowie trzeba płacić. Drogie suplementy i żywność ze sklepów ekologicznych - to ma nam zapewniać dobry stan zdrowia. A jak coś pójdzie nie tak, to sporo pieniędzy trzeba przeznaczyć na lekarza, bardzo wiele zostawić w aptece. Zgadzam się, że nie ma nic ZA DARMO. Ale nie mam na myśli pieniędzy jako zapłaty. ZDROWIE ZDOBYWA SIĘ W POCIE CZOŁA. By być zdrowym trzeba uczyć się samokontroli, dbać o zdrowe emocje. By być zdrowym trzeba być aktywnym fizycznie, ćwiczyć,  biegać, uprawiać sport. By być zdrowym trzeba włożyć świadomą pracę w przygotowywanie posiłków, a także zdobywać wiedzę na temat właściwości i zastosowania poszczególnych produktów i ziół. Sadzenie własnych roślin, uprawa kiełków, pieczenie domowego chleba, robienie przetworów i kiszonek - to wszystko wymaga czasu i pracy, ale wynagradza się zdrowiem, energią, pozytywnymi emocjami, samozadowoleniem i satysfakcją. Zdrowia nie znajdziesz na sklepowych półkach.  W utrzymywaniu Ciebie w zdrowiu lub w powrót do zdrowia nie musi być zaangażowana masa ludzi (lekarzy, farmaceutów, naturopatów, rolników, dostawców, sprzedawców, producentów leków i suplementów). Wszystko jest w Twoich rękach.  Tylko Ty jesteś szczery względem siebie i chcesz własnego dobra. Wymagaj najbardziej od samego siebie. Takie moje rady i taki przykładowy przepis na tanie, zdrowe danie obiadowe. Polecam! 



Składniki na 2 porcje:

4 małe buraki,
2 ziemniaki,
około 20 łodyg pokrzywy wraz z liśćmi,
4 łyżki zmielonych nasion słonecznika lub sezamu lub migdałów,
2 łyżki oleju z konopi,  lnianego lub oliwy z oliwek,
2 łyżeczki suszonego czosnku w proszku,
1 łyżeczka soli kamiennej,
1/2 łyżeczki pieprzu.

Wykonanie:

Buraki i ziemniaki kroimy w wybrane kształty, a następnie dusimy do miękkości na patelni z odrobiną wody. Pod koniec gotowania na 2-3 minuty wrzucamy posiekaną pokrzywę. Dodajemy przyprawy. Nakrywamy, wyłączamy palnik i pozostawiamy na kilka minut. Wykładamy danie na talerze lub do misek, a następnie polewamy olejem i posypujemy zmielonymi ziarnami. 

niedziela, 5 maja 2019

WEGAŃSKA PASTA DO CHLEBA (POMIDOROWO - SŁONECZNIKOWA)

Pasta do chleba pt: "NIC PROSTSZEGO"!!! Na specjalną prośbę tych, którzy tej pasty spróbowali umieszczam przepis. 😋 Podobny już był na moim blogu (KLIK) i cieszył się dużym zainteresowaniem. Tutaj jego uproszczona wersja. Mój ostatni gość bardzo zachwycał się jej smakiem, nam domownikom też bardzo smakuje, dlatego bardzo często ją przyrządzam oraz się z Wami dzielę. Polecam! 



Składniki:

1 1/2 szklanki słonecznika łuskanego*,
3 łyżki koncentratu pomidorowego,
2 łyżeczki czosnku suszonego w proszku,
2 łyżki oleju tłoczonego na zimno (najlepiej, najzdrowiej - lnianego lub konopnego),
1 płaska łyżeczka soli,
1/4 łyżeczki czarnego pieprzu.

Wykonanie:

Wszystkie składniki blendujemy na pastę o ulubionej konsystencji. Gdy blendera nie posiadamy, składniki po prostu ze sobą mieszamy. Pastę podajemy na kromce chleba. Smacznego!

* Ziarna słonecznika moczyłam kilka godzin (moczę wszelkie nasiona i kasze), a następnie wysuszyłam w dehydratorze. Możecie ominąć ten proces i użyć ziaren bez żadnej obróbki lub moczonych niesuszonych albo prażonych. 

wtorek, 30 kwietnia 2019

ZAKWAS Z BURAKÓW

Dziś napiszę kilka słów o anemii. Dolegliwość ta może spotkać każdego z nas na każdym etapie życia. Do jej powstania mogą się przyczynić nie tylko niedobory, ale także stres, przebyta infekcja, zmęczenie, długotrwały brak snu. To wszystko osłabia nasz organizm i pozbawia go energii. Czujemy się wyczerpani, tracimy apetyt lub, wręcz przeciwnie, spożywamy nadmierne ilości pokarmu dla uzupełnienia niedoboru, nasza twarz staje się blada, uwidaczniają się cienie pod oczami. Tak się czujemy i wyglądamy, gdy nasze komórki nie otrzymują dostatecznie dużo tlenu i substancji odżywczych. Tak się dzieje, gdy brakuje nam żelaza i/lub witaminy b12. To właśnie niedobór tych składników uznaje się za główną przyczynę niedokrwistości.

O ile radzę suplementować wit b12 na diecie wegańskiej (bo rośliny jej nie zawierają*), o tyle niedobory żelaza można bardzo łatwo uzupełnić poprzez spożywanie odpowiednich produktów roślinnych. Zdecydowanym pogromcą anemii jest zakwas z buraków.  Nad jego walorami nie musze się już chyba rozpisywać,  bo źródeł jego dobrodziejstwa jest bardzo wiele. Na własnym i moich dzieci przykładzie doświadczyłam mocy tego napoju probiotycznego. Zawsze (bez względu na dietę w przeszłości czy obecną) miałam hemoglobinę w dolnej granicy normy. Tylko w okresach picia zakwasu z buraka znacznie się zwiększała (z poziomu 11.5 do 13.5). Takie efekty otrzymywałam już po tygodniu picia zakwasu w ilości 50 ml na czczo dziennie. Tak samo zadziałał u mojej córeczki,  która kiedyś po ciężkiej infekcji zapadła na lekką anemię. Szybciutko, w kilka dni, za sprawą zakwasu buraczanego udało mi się uzupełnić jej niedobory. Polecam, bo taki napój jest nie tylko zdrowy, ale i niezwykle smaczny. Najlepszy jest taki domowy. Tylko przyrządzając go w warunkach domowych mamy pewność, że jest najlepszej jakości, niepasteryzowany i naszpikowany maksymalnie składnikami ratujacymi czy podtrzymujacymi nasze zdrowie.

Poniżej przedstawiam ściągę odczytywania wyników morfologii. Takie badanie jest tanie i warto je wykonywać przynajmniej raz do roku, by ustalić, czy grozi nam anemia. Niedokrwistość można wykryć na podstawie liczby czerwonych krwinek i innych wskaźników. Na przykład niedobór witaminy b12 można ustalić według następującego wzorca:
-niski RBC,
-niski hematokryt,
-niska hemoglobina,
-wysoki MCV,
-wysoki MCH,
-wysoki MTHC.
Gdy prosta morfologia wykaże taki stan, warto rozszerzyć badanie o miarę stężenia witaminy b12 i kwasu foliowego w osoczu (to badanie ustala faktyczne stężenie).

W wypadku niedokrwistości z niedoboru żelaza występuje następujący wzorzec:
-niski RBC,
-niska hemoglobina,
-niski hematokryt,
-niski MCV,
-niski MCH,
-niski MCHC,
-RDW w normie lub podniesiony.
Gdy morfologia wykaże powyższe wartości warto rozszerzyć badanie o stężenie żelaza i ferrytyny. Ich niski poziom potwierdzi anemię i jej stopień. Wysoki TIBC również wskazuje na niedokrwistość z powodu niedoboru żelaza.

Nie załamujcie się, gdy dopadnie Was anemia, możecie łatwo jej zaradzić samodzielnie dzięki temu pysznemu zakwasowi. Na zdrowie!!!

*Niektórzy twierdzą, że przy prawidłowa flora bakteryjna jelit wytwarza wszelkie niezbędne substancje, w tym b12. Zwolennicy tej teorii nie zażywają żadnych wyizolowanych suplementów witaminowych.




Składniki na 1 litr zakwasu:

1 kg buraków,
1 litr wody przegotowanej,
1 łyżka soli kamiennej,
5 ząbków czosnku,
8-10 ziarenek ziela angielskiego,
3 liście laurowy,
15 ziarenek czarnego pieprzu.

Wykonanie:

Buraki dokładnie szorujemy, a następnie obieramy ze skórki. Kroimy na plastry lub kostkę. Umieszczamy w WYPARZONYM słoju (o pojemności 2 l) wraz z czosnkiem, ziarnami ziela, ziarenkami pieprzu i liściami laurowymi. Zalewamy posoloną wodą (uprzednio ugotowaną). Woda może być ostudzona lub ciepła, a nawet gorąca. Im cieplejsza, tym szybszy proces kiszenia.

Słój przykrywamy czystą ściereczką. Odkładamy w nienasłonecznione miejsce. 2 razy dziennie mieszamy zakwas WYPARZONĄ łyżka drewnianą. Zakwasu jest gotowy do spożycia po 6-7 dniach. Gotowy zakwasu przelewany przez wyparzone sitko lub lejek do wyparzonych, szklanych butelek lub słoiczków. Przechowujemy w lodówce.  Na zdrowie! 

wtorek, 16 kwietnia 2019

WEGAŃSKI TORT KOKOSOWY BEZ ZBÓŻ (WERSJA PODSTAWOWA I ROZSZERZONA)

Niedawno moja młodsza córeczka obchodziła drugą rocznicę urodzin. Z okazji tego święta nie obyło się bez pyszności. Zawsze staram się, by mimo słodkości ciast było zdrowo, a przy okazji pysznie. Tort, który przygotowałam zaliczam do niezwykle udanych. Nasi goście stwierdzili, że był najlepszy z moich wszystkich dotychczasowych tortów urodzinowych. Spróbujcie!

Podaję dwie wersje przepisu. Wersja rozszerona to opcja idealna na specjalne okazje, bardziej pracochłonna, droższa. To właśnie tym torem zabłysnęłam podczas urodzin córki.  Był tak smaczny, że postanowiłam go zrobić jeszcze raz kilka dni później. Z racji braku wszytkich składników przygotowałam jego uboższą wersję - torcik na potrzeby powszednich zachcianek. Polecam! 🍰🎂🍰




Wersja podstawowa

Składniki na małą tortownicę o średnicy 20 cm:

Biszkopt:

1/2 szklanki mąki migdałowej + 1/2 szklanki mąki kokosowej lub tylko mąka kokosowa (1 szklanka) *,
1 3/4 szklanki "mleka" roślinnego, gdy wykorzystujemy TYLKO mąkę kokosową; 1 1/4 szklanki "mleka", gdy wykorzystujemy MIX mąki kokosowej i migdałowej 1:1 (użyłam mleka migdałowego),
2 łyżki zmielonych nasion chia lub siemienia lnianego + 4 łyżki wody,
1 łyżeczka sody,
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia bez glutenu ani fosforanów,
1 łyżka octu jabłkowego,
50 ml oleju kokosowego ,
1/4 szklanki ksylitolu,
1/2 łyżeczki wanilii sproszkowanej (opcjonalnie).

Masa kokosowa:

3 3/4 szklanki płatków lub wiórek kokosowych,
1 1/4 szklanki wody,
1/2 szklanki ksylitolu,
2 łyżki soku z cytryny,
1/2 łyżeczki wanilii sproszkowanej lub ziarenek z laski wanilii.

Wykonanie:

Piekarnik nastawiamy na temperaturę 180 stopni (termoobieg).

W misce umieszczamy mleko, ocet i "glut" z siemienia lub chia (siemię lub chia + woda). Mieszamy. Odstawiamy na minimum 10 minut.

W osobnej misce umieszczamy mąkę, sodę, proszek do pieczenia, ksylitol oraz, ewentualnie, wanilię.  Dokładnie mieszamy.

Biszkopt pieczemy w dwóch partiach, bo jest delikatny i ciężko będzie go przekroić. Stąd operacje dzielenia składników (patrz: poniżej). 😋

Składniki z obu misek dzielimy na 2 części. W sumie uzyskamy 4 części (dwie z suchymi składnikami i dwie z mokrymi. Jedną część suchych składników łączymy z jedną porcją mokrych. Dolewamy 1/2 porcji oleju, tj. około 30 ml (3 łyżki). Powstałe ciasto biszkoptowe umieszczamy w wyłożonej papierem do pieczenia tortownicy.
Pieczemy 25-30 min do suchego patyczka.

To samo czynimy z pozostałą porcją składników.

Podczas pieczenia biszkoptów zajmujemy się przygotowywaniem kremu kokosowego. Ta czynność nie jest już skomplikowana. Nic prostszego! Umieszczamy wszystkie składniki na masę w blenderze kielichowym o wysokiej mocy lub robocie kuchennym. Blendujemy do uzyskania w miarę gładkiej masy.

Połowę kremu wykładamy na 1 biszkopt. Wyrównujemy, przykrywam drugim biszkoptem. Wykładamy kolejną (pozostałą) część masy kokosowej i dekorujemy wierzch tortu wedle uznania.

* Mąki (kokosową i migdałową) możemy zastąpić inną mąką bezglutenową bądź orkiszową.



Wersja rozszerzona

Składniki na tortownicę o średnicy 30 cm:

Biszkopt (trzeba upiec takie dwa!!!). Podaję składniki na 1 biszkopt:

1 3/4 szklanki mąki (1 szklanka migdałowej +3/4 szklanki mąki kokosowej),
1/2 szklanki ksylitolu,
1 łyżeczka sody,
1 łyżeczka proszku do pieczenia bez glutenu ani fosforanów,
1/2 łyżeczki soli,
3 łyżki siemienia lnianego + 6 łyżek wody,
1 1/2 szklanki "mleka" roślinnego,
80 ml oleju kokosowego,
1 łyżka octu jabłkowego.

Masa migdałowa:

200 g migdałów ciętych,
200 ml "śmietanki" roślinnej  (użyłam migdałowej),
1/3 szklanki słodu  (ksylitolu lub jasnego syropu, np.  z agawy,
50 ml "mleka" migdałowego,
1 łyżka soku z cytryny.

Masa kokosowa:

2 kostki kremu kokosowego,
2 łyżki soku z cytryny,
3/4 szklanki "mleka" roślinnego,
1/2 szklanki słodu  (ksylitolu lub jasnego syropu, np. z agawy).

Masa czekoladowa:

1 tabliczka czekolady wegańskiej,
200 ml "śmietanki" roślinnej (w sklepach pod nazwą "zagęszczony produkt kokosowy" ... lub migdałowy lub z orzechów nerkowców,
100 g mąki kokosowej lub wiórek.

Dodatkowo (opcjonalnie): 300 ml domowego dżemu (malinowego lub truskawkowego) do posmarowania biszkoptów.





Wykonanie:


Biszkopt:

Piekarnik nastawiamy na temperaturę 180 stopni w funkcji termoobieg.


Zmielone siemię lniane zalewamy 6 łyżkami wody i odstawiamy.

Składniki suche dokładnie mieszamy.

W drugiej misce łączymy / mieszamy składniki mokre. Dodajemy "gluta" z siemienia lnianego.

Składniki z obu misek łączymy ze sobą.

Tortownicę wykładamy papierem do pieczenia i wykładamy do niej ciasto biszkoptowe. Wkładamy do nagrzanego piekarnika i pieczemy do suchego patyczka (25-30 min).

Masa migdałowa:

Składniki na masę umieszczamy w kielichu blendera o wysokich obrotach (lub w robocie kuchennym z ostrzem "s") i miksujemy na gładką masę.

Masa kokosowa:

Składniki na masę miksujemy na gładki krem w blenderze kielichowym o dużej mocy lub robocie kuchennym. Możemy uprzednio rozpuścić kostki kokosowe na płyn.

Masa czekoladowa:

Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej, a następnie umieszczamy wraz z pozostałymi składnikami z kielichu silnego blendera i miksujemy na gładką masę.

Biszkopt smarujemy 1/2 porcji dżemu. Następnie wykładamy masę migdałową i ją równomiernie rozsmarowywujemy. Przykrywamy drugim biszkoptem. Smarujemy drugą porcją dżemu. Wykładamy masę kokosowa. Równomiernie ją rozprowadzamy. Następnie wlewamy masę czekoladową i wyrównujemy. Dekorujemy wierzch tortu wedle uznania. Smacznego!

wtorek, 26 lutego 2019

WEGAŃSKA ZAPIEKANKA ZIEMNIACZANO - GRYCZANA

Po sukcesie mojej ostatniej zapiekanki a'la gołąbki przedstawiam kolejną wersję zapiekanej kaszy, tym razem z ziemniaczkami. Pachnie i smakuje swojsko. Koniecznie zjadamy z dużą ilością surówki na boku. To kolejny łatwy przepis na tanie, smaczne i zdrowe danie obiadowe. Polecam! 





Składniki:

2 szklanki NAMOCZONEJ kaszy gryczanej niepalonej  (kaszę moczymy min 1 h),
5 ziemniaków,
2 szklanki wody,
1,5 łyżeczki soli,
1/2 łyżeczki pieprzu,
1 łyżeczka ziół prowansalskich,
1 łyżeczka tumianku szuszonego,
2 ząbki czosnku,
kminek do posypania.

Wykonanie:

Ziemniaki szorujemy (ewentualnie obieramy) i kroimy na łódeczki lub grubą kostkę. Umieszczamy w misce i mieszamy z kaszą, przyprawami i przeciśniętym przez praskę czosnkiem. Umieszczamy w naczyniu do pieczenia. Zalewamy wodą. Posypujemy ziarnami kminku. Umieszczamy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni i pieczemy 45 minut. Po delikatnym wystudzeniu można polać oliwą lub ulubionym olejem. Smacznego!